Czy zgrzewane blaszki spotterem wytrzymają?

Pytania czytelników Mój GarażWitam wszystkich. Od jakiegoś czasu trafiłem na to forum i zafascynowały mnie niektóre pomysły. Postanowiłem więc opisać to co ostatnio wykonuję w garażu.

Od czasu do czasu, zwłaszcza w okresie zimowym, lubię sobie hobbystycznie sprowadzić jakiś lekko uszkodzone auto, aby sobie go naprawić. Moja naprawa polega przeważnie na demontażu i wymianie uszkodzonych części. Tym razem trafił się pacjent, który wymaga jednak lekkiego prostowania. Ma on podgięty fartuch błotnika oraz lekkie wgniecenie na słupku. Postanowiłem wiec samemu spróbować go naprostować. W tym celu zrobiłem sobie ze „złomu” i starego solidnego podnośnika hydraulicznego „konia” do ciągnięcia. Na razie jest on w fazie testów. Jeżeli się sprawdzi to go ładnie oszlifuję i pomaluję.

Z prostowaniem fartucha myślę, że sobie poradzę. Bardziej zastanawiam się nad wyciągnięciem tego wgniecenia w słupku. I tu pytanie do bardziej doświadczonych osób. Pomyślałem sobie, że przy użyciu spottera przygrzeję na wgniecionej krawędzi rząd blaszek lub drut falisty i będę ciągnął oraz równolegle wklepywał wybrzuszenie z boku słupka. Pytanie – czy takie zgrzewane blaszki wytrzymają? Karoseria jest cynkowana – czy przed zgrzewaniem blaszek usunąć tylko lakier czy też i ocynk? Na razie nie posiadam spottera, muszę więc go sobie zrobić z transormatorow lub pożyczyć. W grę wchodzi także zakup takiego urządzenia z allieexpresu za ok 900 zł.


Otagowano .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz