Czy podkład reaktywny jest odrdzewiaczem?

Czy podkład reaktywny jest odrdzewiaczem?Często w treściach publikowanych na forach i innych tematycznych stronach można znaleźć poradę, by na miejsca wcześniej skorodowane najlepiej położyć podkład reaktywny zwany inaczej Wash Primierem, bo ma on zdolność wytrawiania resztek rdzy. No i właśnie… Czy podkład, a w sumie grunt reaktywny jest odrdzewiaczem?

 

Na początek, bez zbędnych teorii od razu nasuwa się pytanie.
Dlaczego większość twierdzi, że grunt reaktywny wytrawia korozję?
Czytając karty produktu gruntu reaktywnego różnych producentów nie ma ani słowa na temat takiej właściwości. Wspomniane są tylko: bardzo dobre właściwości antykorozyjne, przyczepność i zdolności izolujące.

Więc, o co chodzi z tym wytrawianiem?

Najprawdopodobniej przyczyną całego zamieszania, jest błędna interpretacja składu utwardzacza tego gruntu, który zawiera znikomą zawartość kwasu fosforowego. Grunt ten często nazywany jest przez to „kwaśnym gruntem”. Ten kwas nie jest po to by wytrawiać korozję, tylko po to by polepszyć przyczepność materiału do czystej stali i zabezpieczyć jej powierzchnie przez pasywację chemiczną. Grunt reaktywny trzyma się stali nie tylko dzięki adhezji, ale też przez wiązanie chemiczne właśnie wywoływane przez ten kwas. Więc teoria o wytrawianiu korozji jest błędna, mało tego wszelkie tlenki w procesie pasywacji znacznie przeszkadzają w powstaniu odpowiedniej warstwy pasywnej.

Tutaj szybki przykład typowego postępowania:
Mamy skorodowany element, usuwamy korozję jak najlepiej się da.
W przekonaniu o super właściwościach wytrawiania resztek korozji przez grunt reaktywny aplikujemy go dwie warstwy. Na niego podkład akrylowy wypełniający w metodzie mokre na mokre, bo przecież nie można kłaść szpachlówek na reaktywny. Wszystko ładnie dosycha 6 godzin, matujemy podkład akrylowy i szpachlujemy powierzchnię. Na to znowu podkład akrylowy i lakier, albo bazę i lakier.

I co dalej?

Po kilku dniach jak odparują rozpuszczalniki i inne związki (LZO). Podkład akrylowy usiądzie pod szpachlą i mamy pod lakierem piękną widoczną łatę, która pojawi się mniej więcej po miesiącu od lakierowania. Z przykładu wynika, że użycie gruntu reaktywnego przy budowie powłoki lakierniczej wysokiej jakości wymagające szpachlowania nie jest do końca prawidłowe.

Podkład akrylowy jest elementem tworzenia warstwy dekoracyjnej, a nie odbudowy powłoki zabezpieczającej. Przy odbudowie powłoki lakierniczej wysokiej jakości, jako warstwa zabezpieczająca może służyć grunt epoksydowy. Grunt epoksydowy ma świetną przyczepność i można na niego kłaść praktycznie wszystko. Szybko schnie, świtanie izoluje, jest twardym gruntem o minimalnych właściwościach wypełniających. Łączy się z poliestrami bez matowania w czasie swojej aktywności chemicznej (12 godzin po aplikacji), są też wersje tego gruntu umożliwiające aplikację w metodzie mokre na mokre.

Prawidłowa odbudowa typowej powłoki:
Oczyszczona z korozji stal.
Grunt epoksydowy min 80µm.
Szpachla poliestrowa.
Grunt epoksydowy (nie koniecznie, ale może się przydać jako izolator starej powłoki lakierniczej)
Podkład akrylowy.
Lakier albo, baza i lakier.

Więc kiedy i do czego używać grunt reaktywny?

Na nowy element z usuniętą warstwą kataforezy, bądź gruntem magazynowym niewymagający szpachlowania. Aplikujemy dwie warstwy gruntu reaktywnego, na niego podkład akrylowy w metodzie m/m następnie lakier, bądź bazę i lakier.
W miejscach niewymagających ładnego wykończenia. (wnęki, podłoga)
Aplikujemy wtedy grunt reaktywny i na niego lakier akrylowy w metodzie m/m (nie można lakierować bazą) ,albo środki konserwacji i zabezpieczenia podwozia np. baranek.
Na powierzchnie stali z której została usunięta korozja w procesie piaskowania niewymagająca wyrównania powierzchni szpachlówką poliestrową.
Przy renowacji felg aluminiowych po usunięciu starej powłoki lakierniczej, bądź elementów karoserii z aluminium, przy których wystarczy sam podkład akrylowy w celu wyrównania powierzchni przed lakierowaniem.

A tak na marginesie…Udało się komuś kupić nowy błotnik, maskę czy inny element karoserii bez choćby najmniejszego dołka, który trzeba szpachlować?
Mi jeszcze nie 🙂 Więc i tak zawsze używam gruntu epoksydowego…

Podsumowanie.
Grunt reaktywny nie ma zbyt wielu zastosowań w lakiernictwie renowacyjnym i tak naprawdę można z niego całkowicie zrezygnować. Jego zaletą jest lepsza zdolność penetracji ze względu na swoją gęstość i znacznie cieńszą warstwę przez brak właściwości wypełniających. Jedna warstwa tego gruntu ma grubość około 10-15µm, gdzie przy jednej warstwie gruntu epoksydowego było by już 30-40µm.
Grunt reaktywny nie naturalizuje, czy wytrawia korozji to mit i bajka. Robi to samo, co każdy inny podkład antykorozyjny, czyli izoluje stal od czynników atmosferycznych. A dodatek kwasu fosforowego, ma na celu sztuczne wytworzenie zabezpieczającej warstwy pasywnej, na czystej nie skorodowanej stali.

Spodziewam się, że wielu czytelników będzie zaskoczona i odmiennego zdania. Temat uważam za bardzo ciekawy warty głębszego przedyskutowania. Oczywiście zachęcam do komentowania pod wpisem.

4.83 avg. rating (96% score) - 18 votes

23766 : Wszystkie. 17 : Dzisiaj.
Tagi , .Dodaj do zakładek Link.

17 odpowiedzi na „Czy podkład reaktywny jest odrdzewiaczem?

  1. sk.i.max mówi:

    Zawsze myslalem ze reaktywny powinno dawac sie na elementy takie gdzie tej rdzy nie dalo sie do konca mechanicznie usunac (wgryzienia). Myslalem, iz reaktywny poprostu zatrzymuje rozwoj pozostalej korozji. Nie blyo mi jednak dane nigdy go uzywac 😛 jendnak po tym artykule raczej u mnie nigdy nie zagosci. Mam jeszcze takie pytanie odnosnie epoxydu w spray, a mianowicie istanieje cos godnego polecenia ? Bo czasami szkoda brudzic pistoletu do malej łatki.

  2. vasco mówi:

    A jaki preparat do wytrawienia rdzy polecacie? Cos innego niz Brunox.

  3. luzetluzet mówi:

    Witam stosuje podkład reaktywny od pół roku, dużo o nim piszą na forach i w książkach o lakiernictwie… jak narazie wykorzystałem go ja dwóch autach i od pół roku zero rdzy na wierzchu 🙂 stosowałem również na klamce od drzwi na zewnątrz domu i o dziwo święty spokój , dawniej stosowałem badziew cortanin f który nic nie dawał tylko odpadał z farbą po krótkim czasie:( twój blog jest bardzo pomocny i z pewnością masz dużo racji więc chyba faktycznie wypróbuje epoxyd pozdrawiam 🙂

    • Kilka razy używałem gruntu reaktywnego, z anty korozją na zaprawkach szału nie było. Tam gdzie nie było korozji z wżerami po 2 latach nic się nie działo. Tam gdzie były wżery niestety po tym czasie już zaczęło podnosić powłokę. Na zaprawki ewidentnie się nie nadaje tym bardziej że by go użyć trzeba sporo zabawy, a efekt siadania powłoki sprawdziłem na własnej skórze 😉

  4. baliniak1 mówi:

    Zgadzam się. Z podkładem reaktywnym jest więcej zabawy i jest bardziej „niebezpieczny”. Co sądzicie o podkładach akrylowych z novol’a, które też podobno mają właściwości antykorozyjne, bajka ?
    Po jakim czasie szpachlujecie po epoksydzie ?

    • Jak wiadomo używam produktów T4W tak wybrałem bo mi pasują cenowo i jakościowo.
      Z Novola jednak wiernie używam Epoxydu Protect 360 + H5950 w wersji m/m. Ten grunt jest moim zdaniem świetny pod każdym względem. Rozerwalność, czasy schnięcia, wielozadaniowość, czas do użycia, anty korozja, jest u mnie no.1 z pośród wszystkich podkładów. Epox T4W niestety za wolno schnie, antykorozyjnie jest w porządku.
      Fajny jest też podkład ekrylowy Protect 330 ze względu na możliwość stosowania w metodzie m/m. Jak mam do polakierowania felgi, listwy, lusterka, spoilerek bardzo przyspiesza pracę. Wszystko zajmuje dosłownie chwilę. Przygotowanie powierzchni, podkład Protect 330 m/m, baza, lakier i finał, żadnego szlifowania miedzy warstwami. Dłużej myje się pistolety po tej robocie 😉 Co do anty korozji Protect 330 nie mam zdania.

      Przed szpachlowaniem kładę 2 nie za grube warstwy epoksydu Protect 360 1:1 z H5950, pozostawiam na min. 30-40 minut przy temp 20*C i szpachluję bez matowania. Po szpachlowaniu ponownie kładę x2 ten epox by zamknąć miejsce naprawy izolując jednocześnie miejsca przeszlifowane. Po około 15-20 min kładę podkład akrylowy.

      • baliniak1 mówi:

        Też stosuje 330, ale nie na m/m. Wole odczekać min 12 h, żeby to trochę usiadło. Na mniejszych elementach chyba jeszcze bym się skłonił do metody m/m ( tak jak pisałeś, listwy lusterka itp.)
        Jeśli chodzi o epoxyd 360 to nie powinno się czekać min. 12 h ?

        • kamilkamil mówi:

          Jego aktywność chemiczna to 12h w tym czasie możesz np na niego szpachlowac czy lakierowac jeśli np potrzebujesz VS pod dany kolor tez nie ma problemu. Z utwardzanem 5950 pracujesz w technice mokro na mokro

  5. lukasz.filipuk@onet.pl mówi:

    a co myslicie o tym żeby przyspieszyć reaktywnym wstawianie progów najpierw rekatywny gdyz szybko odparowuje później podkład akrylowy mokro na mokro novola i na to baranek wewnatrz progu? po paru godz mozna przystąpić do spawania??

    • Zapomnij o tym pomyśle 😉
      Baranek nie jest do takich zadań, on ma chronić przed uderzeniami kamieni, do tego z biegiem czasu lubi sobie popękać. Wtedy woda dostanie się do podkładu akrylowego, który ze względu na sporą zawartość dodatków mineralnych chłonie wodę jak gąbka. Ta wilgoć zostanie uwięziona wewnątrz warstw przyjdzie mrozik wszystko rozwali, przygotowując super miejscówkę dla rudej, która się szybko tam rozgości.
      O ile przy spawaniu wcześniej się to wszystko nie zapali 😉
      Od wewnątrz dobrze wyszlifuj progi i zabezpiecz x2 epoksydem i to wszystko. Po skończonej robocie zalej wszystko środkiem do konserwacji profili jak najdokładniej się da. A z zewnątrz daj epoksyd na całość + spawy. Baranek jak już to na doły progów po zapodkładowaniu epoksydem.
      Coś takiego robiłem przy wymianie progów w Matizie, jest wpis na blogu.

      • lukasz.filipuk@onet.pl mówi:

        Dzięki Śliczne :)) a np można uszczelnic miejsca między zgrzewami masa uszczelniająca przed spawaniem? kiedys ktos mi cos opowiadal o tym jakas masa czy klej na modyfikowanych silanach czy cos takiego 🙂 Pozdrawiam

  6. sanceezz mówi:

    Krzysztof jak przygotować podkład epoksydowy dla dyszy 1.3? Ile rozcienczalnika?

    • W przypadku Novol Protect 360 + H5950 w proporcji 1:1 dla dyszy 1.3 nie trzeba już go rozcieńczać.
      Jego lepkość jest optymalna dla tej dyszy.
      Do epoksydów wymagany jest dedykowany rozcieńczalnik…
      Podałem taki przykład gdyż nie podałeś konkretnego produktu.
      W razie dalszych wątpliwości zajrzyj do karty produktu.

Dodaj komentarz