Zmiana designu alusków BMW e60

Siemanko. Walczyłem jakiś czas temu z aluskami kumpla. Pierwotnie były one pomalowane proszkowo na czarno i przy tej okazji miały też dużo zacieków po takim zabiegu. Były lekko zdezelowane i swoim wzorem zlewały się w całość. No to po alkoholu dogadaliśmy projekt i do dzieła 😀

 

20140816061

Felgi będą czarne z polerowanym frontem 😛

Szlif wstępny to szlifierka oscylacyjna kątowa dysk 75 mm, krążek p-80 radził sobie słabo więc wspomogłem się chwilami szlifierką z tarczą lamelkową.

20160113_203902

Kolejne szlify ramion to p-180 i p-400.

Było co robić, bo farba bardzo ładnie zapychała,była twarda i gruba ;/ Ponadto warstwa dekoracyjna ujawniła trochę szpachelku,którym wypełnione były zadziory,rysy i drobne uszkodzenia po kontakcie z krawężnikami. Wyrównałem to dyskiem fibrowym p-40 i ślad po nich zaginął 😉

20160122_092200 20160122_092206 20160122_093413

Musiałem podkładować miejscowo w 3 warstwach akrylowego,bo po rozszlifowaniu był duży uskok.Stara powłoka była bardzo gruba. Poprzednio wyszlifowane ramiona przed podkładem okleiłem taśmą papierową. Po utwardzeniu podkładu zdjąłem maskowanie i rozpocząłem szlif wstępny p-600 na mokro podkładu i ramion, następnie p-800 podkładu, ramion, starych zacieków, rys i drobnych odprysków, kolejnie 1500 już całych felg. Finalnie ramiona wykończyłem szarą włókniną na mokro,żeby ujednolicić rysy i zrobić je równe w jednym kierunku.

Przed aplikacją bazy oczywiście sporo zabawy tasiemką liniową 3mm z 3M i maskowanie ramion taśmą papierową.

Na felgi wybrałem czarny metalik z palety Toyota, starlight black z grubszym uziarnieniem. Zużyłem około 370 ml gotowej mieszanki na komplet felg.

Lakier app classic +20 % rozp i aplikacja koloru i klaru devilbissem sri pro lite 1.0 mm.

Nie wiedziałem jak malować te felgi,bo przeważnie mam na nich opony i jest o wiele łatwiej. Na drabinie przegubowej przymocowałem klemami 2 profile aluminiowe i stworzyłem jakby szynę po której kulałem felgę,a na każdej feldze miałem pas zaciskowy żeby potem powiesić je na stojaku. Minusem było to,że po każdej aplikacji musiałem ściągać felgę,wieszać na stojak a na drabinę mocować kolnego aluska  i zajmowało mi to wszystko dużo czasu :/

20160129_153403 20160129_153409 20160129_161612 20160129_161621 20160129_161629 20160129_161649

Minusem malowania felg są trudno dostępne miejsca,mało miejsca między ramionami do operowania gunem,także musiałem zredukować miotłę do około 5 cm i skręcić materiał. Malując bęben od środka starasz się wylać na gładko,potem bierzesz się za front i siłą rzeczy odkurz klaru przelatuje przez szprychy,osiada na bębnie i ciężko finalnie na felgach wylać lustro ;/ jeśli macie na to trik to napiszcie. Nie mówię tu o malowaniu jednej strony,potem zamaskować,pomalować drugą stronę i będzie igła, bo by to zajęło chyba miesiąc 😀 Z resztą…wnętrze felgi i tak jest niewidoczne 😉

20160212_133659 20160212_133705

Mnie efekt końcowy zadowolił, dzieło zwieńczył dopiero nowy dekielek BMW,a zmianę wyglądu auta oceńcie sami na fotkach poniżej 🙂

20160304_110646 20140816065

5.00 avg. rating (97% score) - 2 votes

912 : Wszystkie. 2 : Dzisiaj.
Tagi , .Dodaj do zakładek Link.

6 odpowiedzi na „Zmiana designu alusków BMW e60

  1. bartekbartek mówi:

    felgi bez opon wyglądają fajnie ale już na samochodzie nie :/ mi się bardziej podobają te czarne ale to raczej kwestia gustu 😀 Roboty z felgami miałeś na pewno dużo, sam wiem po swoich pracach że roboty jest kilka razy więcej jak z zwykłym elementem 😀 robota bdb 😛

  2. BikoLakierBikoLakier mówi:

    Miałeś z tym zabawy, ile czasu poświęciłeś na te felgi? Robota perfekto i szacun za cierpliwość przy oklejaniu bo osobiście po dłuższym czasie z taśmą zaczyna mnie to drażnic 😀

  3. piotras0062piotras0062 mówi:

    ja mam taki obrotowy stojak do malowania felg i tez po każdym prysnięciu ściągam i kładę następne. Uciążliwe ale bez problemu w każdym zakamarku jest domalowane bez krązenia wokół stołu.

  4. bergi07@o2.plbergi07@o2.pl mówi:

    Ciężko określić ile czasu,bo jak miałem coś do zrobienia w międzyczasie to je odkładałem, bo nie było ciśnienienia… Wiem,że samo malowanie z tym całym przekładaniem ze stojaka na drabine i spowrotem zajęło mi jakieś 8 godzin :/ Czekanie między schnięciem bazy,potem klaru na każdej feldze… No,a sam szlif plus obróbka podkładu itp też zajęło trochę czasu. Maskowanie to zabawa ale to akurat jak dla mnie przyjemna zabawa. Pod warunkiem,że się taśma na łukach nie odkleja 😀 Co do projektu to wiadomo,kwestia gustu 😉 Wszystkie felgi nie mogą być srebrne lub czarne 😀

  5. BikoLakierBikoLakier mówi:

    Oby klientowi się podobało i wypłacił za to hajs, ile ludzi tyle gustów, nie każdemu się to samo podoba ale ocenic możemy twoją pracę a wyszło ci to zajebiście 😉

Dodaj komentarz