Waży się podkład – podnoszenie lakieru.

Waży się podkład – podnoszenie lakieruPodnoszenie się powłoki lakierniczej, inaczej potocznie mówiąc ważenie się, jest przyczyną oddziaływania na siebie nietolerujących się rozpuszczalników i materiałów. Nie wypiszę tutaj mądrych teorii tylko określę, kiedy taka sytuacja może mieć miejsce i jak temu zapobiegać. Zjawisko ważenia się powłoki może być niezłą zmorą i dać w kość nie jednemu lakiernikowi. Przeważnie wszystko trzeba drzeć i rozpoczynać pracę od nowa. Bywa też, że historia się powtarza kilkukrotnie mimo szczerych chęci i zabiegów lakiernika.


Ważenie się materiałów lakierniczych może wystąpić zawsze i to w najmniej spodziewanym momencie. Mało tego, nieraz na podejrzanych elementach lakierowanych wcześniej nie wiadomo czym wszystko jest OK. W innej sytuacji nie możemy wyjść z podziwu jak to mogło się stać przecież wszystko było idealnie przygotowane, element był oryginalny, nie był pryskany sprajami itp. Podłoże, na którym występuje zjawisko podnoszenia się warstw lakierniczych, nazywa się podłożami krytycznymi.

Najczęściej waży się podkład akrylowy aplikowany na przeszlifowaną powierzchnię lakierów nitrocelulozowych, akrylowych lakierów termoplastycznych, zbyt świeżych warstw lakierów bazowych 1K, (ale to nie jest reguła, bywa, że pogryzie się też stara baza)

Kiedy najczęściej występuje zjawisko podnoszenia się powłoki?

Przeszlifowany lakier bezbarwny do bazy – Dokładnie w miejscu przeszlifowania może się podnieść powłoka.
Powłoka lakiernicza wykonana z materiałów 1K (najczęściej spraj), lakiery nitrocelulozowe – bardzo lubią się pogryźć z podkładem.
Zbyt gruba pierwsza warstwa podkładu akrylowego – przez długi czas odparowania rozpuszczalników wchodzi w reakcję z podłożem.

Więc jak unikać i zmniejszyć do minimum zjawisko ważenia się podkładu?

Jeśli element jest lakierowany podejrzanymi materiałami zrób test rozpuszczalnikowy.
Test rozpuszczalnikowy wykonaj namaczając ścierkę rozpuszczalnikiem akrylowym i potrzyj miejsce naprawiane. Jeśli na ścierce pozostanie kolor tego lakieru jest bardzo prawdopodobne, że powłoka się pogryzie z nowym podkładem. Podczas tej próby upewnij się, że ewentualny kolor nie pochodzi z utlenionej warstwy lakieru akrylowego barwionego. Potrzyj wtedy jeszcze raz, jeśli kolor pozostający na ścierce jest słabszy, prawie nie widoczny oznacza, że była to utleniona warstwa starego lakieru albo ewentualny pył po szlifowaniu. Jeśli kolor jest intensywny i nasycony oznacza, że mamy odczynienia z podłożem krytycznym.

No dobra, podłoże krytyczne to nie jest, ale jak zrobić by zmniejszyć do minimum ryzyko podniesienia się powłoki?
Pierwszą warstwę podkładu akrylowego aplikuj zawsze cienko. Jest to pierwsza kontaktowa warstwa i musi z niej szybko odparować rozpuszczalnik. Drugą warstwę daj pełną, ale nie przesadzaj, jeśli jeszcze nie do końca zostały wypełnione ślady obróbki papierami. Dopiero trzecia warstwa powinna pokryć w pełni rysy i ewentualne niedoskonałości po obróbce. Dopasuj rozpuszczalniki do temperatury w pomieszczeniu, w niższej temperaturze (~15*C) użyj rozpuszczalnika typu FAST. Zachowaj czasy odparowania między warstwowego, przeważnie jest to 10-15 min. Ogólnie aplikuj kolejną warstwę dopiero, gdy poprzednia jest od około 2-3 minut matowa.

Co zrobić, gdy mamy odczynienia z podłożem krytycznym?

W takiej sytuacji trzeba odizolować nową powłokę lakierniczą od podejrzanego podłoża. Czyli gruntowanie przegrodowe. Ja robię to podkładem epoksydowym techniką mokre na mokre. Stosuję NOVOL Protect 360 1:1 z utwardzaczem H5950. W tej opcji jest to czysty grunt epoksydowy tylko z utwardzaczem, bez dodawania rozpuszczalnika. W tej konfiguracji jest na tyle rzadki, że można go aplikować pistoletem z dyszą nawet 1.0. (zalecana 1.2 – 1.4). Przeszlifowane i podejrzane miejsca pokrywam gruntem epoksydowym w dwóch cienkich warstwach. Po około 15-20 minutach (20*C) kładę bezpośrednio na niego podkład akrylowy. Takim sposobem mam przygotowany element do wierzchnich warstw lakieru i pewność, że nie pogryzie się nowa warstwa podkładu akrylowego z podejrzanym podłożem. Mało tego… Jeśli lakierowany przez Ciebie element nie wymaga super wykończenia, można bezpośrednio na podkład epoksydowy aplikować lakier bazowy i bezbarwny, albo lakier akrylowy barwiony.

Drugą skuteczną metodą jest aplikacja szpachlówki natryskowej. Tutaj niestety czas naprawy się znacznie wydłuża, gdyż taką szpachlówkę po utwardzeniu trzeba szlifować przed aplikacją podkładu akrylowego. W niektórych sytuacjach metoda taj jest jak najbardziej słuszna i może przynieść więcej korzyści niż sam grunt epoksydowy w roli przegrodowej.
Zobacz artykuł: Stosowanie szpachli natryskowej

Opiszę teraz mój mały koszmar, jaki kiedyś przeżyłem podczas lakierowania plastików…
Miałem do zrobienia grill ABT, unikat do golfa III. Była to zwykła naprawa pęknięcia i nowy lakier na całość w kolorze samochodu. Wszystko świetniejsze szło do momentu podkładowania. Oczywiście nowa warstwa podkładu akrylowego pogryzła się z przeszlifowanym miejscem naprawy. Podejrzewam, że moim błędem była zbyt gruba pierwsza warstwa podkładu i lekko ją pogryzło. Następnego dnia przeszlifowałem to miejsce i zapodkładowałem tym razem poprawnie. Przygotowałem element, położyłem pierwszą warstwę bazy. W czasie przerwy między warstwami dołożyłem węgla do pieca, bo temperatura spadała, było to jakoś w lutym. Biorę się za drugą warstwę, a tu nagle piec buchnął i to dość konkretnie, aż się przygarbiłem. Wtedy wentylator, który tłoczy powietrze do wymiennika ciepła -15 pięknie zaciągną czarne sadze, które posypały się na świeżo położoną białą bazę! Pojawiło się kilka paskudnych czarnych wtrąceń, nie akceptowalnych w żaden sposób. Próbowałem je ściągnąć ściereczką antystatyczną, ale w efekcie jeszcze bardziej się rozmazały. Desperacko próbowałem pokryć te roztarte czarne ślady kolejną warstwą bazy, niestety baza oczkowała w ty miejscu i ogólnie sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej. Tutaj był kilku minutowy przerywnik bogaty w zestaw nie cenzuralnych słów. Tak zwana chwila słabości… Umyłem pistolet i zamknąłem warsztat psiocząc pod nosem na piec i zbieg okoliczności akurat, jaki się przydarzył w trakcie lakierowania na biało.

Waży się podkład Kolejnego dnia szlifowałem całość do podkładu. Świeża baza pod papierem zachowywała się tak jak bym szlifował tym papierem kawał gumy, nic fajnego…. Po szlifie kładę podkład, a on w ciągu kilkunastu sekund poważył się na całej powierzchni!!!???!!!. Tutaj pojawiła się kolejna chwila słabości, tym razem dłuższa 🙂 I co teraz, sobie myślę? Wpadłem w błędne koło… Na tak świeżą przeszlifowaną wszędzie bazę, jakkolwiek bym cienko nie kładł podkładu i tak go pogryzie. Wybrałem się z problemem do mieszalni lakierów, z nadzieją, że doświadczeni fachowcy coś doradzą i rozwiążę problem. No i przy okazji uzupełnię braki wiedzy, która przyda się w przyszłości. Chłopaki doradzili podkład wodny APP. Podobno super się sprawdza w roli przegrodowej. Zabuliłem 100 zł za 1 litr tego podkładu. Przygotowałem jeszcze raz element i prysnąłem podkład bardzo cienkimi warstwami. Uff…wszystko Ok, nic się nie pogryzło. Jako że podkład wymagał czasu schnięcia zostawiłem wszystko do dnia następnego.

Waży się podkładNastępnego dnia pełen optymizmu, otwieram warsztat patrzę na element i oczom nie wieżę. Cała powierzchnia wyglądała jak wysuszona pustynia!!! Później wiadomo co było… 😉 W skrócie, nie rozpisując już tej mojej bolesnej nauki o podnoszeniu się powłok lakierniczych i traktowaniu podłoża krytycznego, napiszę tylko, że szlifowałem wszystko 7 razy, nie zapomnę nigdy tych cholernych dziurek w grillu, które trzeba było szlifować zwiniętym papierkiem każdą z osobna. Całe szczęście, w końcu odkryłem wspaniałe właściwości podkładu epoksydowego, o którym pisałem w tym artykule.

Grill ABT lakierowany epoksydem mokre na mokreFinalnie, na ten 7 razy szlifowany grill, położyłem dwie warstwy epoksydu i na niego bezpośrednio bazę i lakier. Jako, że był z twardego ABS’u darowałem sobie zabawy w plastyfikatory i inne zabiegi konieczne przy lakierowaniu elastycznych tworzyw sztucznych. Wszystko wyszło idealnie, epox w 100% odizolował agresywną powierzchnię świeżej bazy. Historia wydarzyła się już dość dawno, dziś zrobiłbym jeszcze inaczej. W momencie, gdy pojawiły się te wtrącenia z sadzy zostawiłbym element na około 2 godziny. Przeszlifowałbym wadliwe miejsca na lakierze bazowym P1000 na wodę. Położył kolejną pełną warstwę bazy i lakierował bezbarwnym bez tych wszystkich jaj. Ze świeżą bazą jest tak, że jakkolwiek położysz na nią podkład akrylowy, to się pogryzie. Ale świeża baza, pokryta kolejną warstwą bazy w czasie jej aktywności chemicznej już tego nie robi.

Na zakończenie kilka zdjęć z krótkimi opisami.

Waży się podkład

Osłona silnika – podniosło podkład zaraz po aplikacji.

Podnoszenie powłoki lakierniczej

Osłona silnika – podniosło podkład, efekt na drugi dzień.

Aqua primer APP

Pokrywa silnika – po szlifowaniu poważonej powłoki podkład Aqua primer APP załatwił sprawę. Pięknie się rozlewa ten podkład 🙂

 

 

 

 

 

4.60 avg. rating (92% score) - 10 votes

15800 : Wszystkie. 6 : Dzisiaj.
Tagi , .Dodaj do zakładek Link.

15 odpowiedzi na „Waży się podkład – podnoszenie lakieru.

  1. Sebastian mówi:

    Kolejny ciekawy artykuł, a kiedy można się spodziewać opisu ustawienia pistoletu lakierniczego ??

    • Dawid mówi:

      Jeśli chodzi o ustawienia pistoletu to moim zdaniem zależy to od ciebie. Jednemu odpowiada duża ilość materiału i szybki posuw , innemu na odwrót. Jeden woli większe ciśnienie inny mniejsze.
      Ja do tego doszedłem niestety metodą prób i błędów.
      Ps. Jak robiłem na ustawieniach pistoletu kolegi to wychodziła kicha, popróbowałem zmian i lakier wychodzi „cacy” (mogę zdradzić, że ustawienia są całkowicie odmienne- a efekt końcowy ten sam)
      Pps. mówimy tu o amatorskim lakierowaniu

      • Krzysztof MulcanKrzysztof Mulcan mówi:

        Sebastian, jest tak jak pisze Dawid. Ustawienia pistoletu trzeba sobie wypracować samemu metoda prób i błędów. Każdy pistolet ustawia się inaczej, zmieni się lepkość materiału i znowu trzeba zmieniać ustawienia. To trzeba wyczuć zwyczajnie. Najmniej zmienne jest tylko ciśnienie jakim zasilamy pistolet, powinno być takie jakie zaleca producent. Kręcimy tylko materiałem i szerokością strumienia. Zmiana ciśnienia ma bezpośredni wpływ na atomizację rozpylanego materiału zbyt małe da w efekcie za grubą powłokę o kiepskiej strukturze, zbyt duże może przyczynić się do efektu suchego natrysku i uniemożliwić rozlanie się lakieru.

  2. Michał mówi:

    Witam, jak zwykle ciekawy artykuł.

    Ja w lutym walczyłem z podobną sytuacja, tylko trochę z innej beczki. Dostałem auto w podkładzie w sumie tylko przygotować podkład i pomalować bazą i bezbarwnym. Auto na krótko w sumie tylko malowanko. Około 18:00 po przygotowaniu zabrałem się za malowanie. 3 elementy pierwsza warstwa tylko zapylenie, druga pokryła już prawie wszystko 3 warstwa miała być do wykończenia wracam do pierwszego elementu a tu …. i poszła wiązanka zważyło się 🙁 Odczekałem aż przeschło w rękę papier P1000 na klocku przeszlifowane oczyszczone i opalarka w jedną rękę pistolet w drugą. Pylenie elementu gdzie się ważyło i od razu suszenie i tak aż do pokrycia elementu (suszenie i pylenie). Cały czas obserwując czy sie nie waży. Kolor grafitowy metalik. Jak na razie nic się nie dzieje z powłoką (autko niedaleko mnie). Gdyby nie to, że auto było potrzebne na już to zapewne zrobił bym to na drugi dzień. A tak prace zakończone po 22:00 🙁

    W sumie bardzo nie miłe doświadczenie z ważeniem się lakieru.

    Pozdrawiam.
    Michał

    • Krzysztof MulcanKrzysztof Mulcan mówi:

      Michał, podniosło bazę na podkładzie akrylowym? Tak wnioskuję z opisu…

      • Michał mówi:

        Witam, tak podkład akrylowy. Jak się okazało koleś pomalował go wcześniej sprayem żeby rudego nie było widać i niedokładnie oczyścił kilka miejsc przed naprawą. Dodatkowo podkład kupiony w normalnym sklepie z chemią więc za bardzo nie wiadomo co to było.

        Tak to jest jak się chce komuś pomóc a później wychodzą takie rzeczy. Najlepiej od początku do końca zrobić samemu i wtedy wiadomo, że będzie dobrze.

        • Krzysztof MulcanKrzysztof Mulcan mówi:

          I tego się trzeba trzymać! Ja tylko raz ziołem elementy w podkładzie już przygotowane do lakierowania. Niestety później pojawiły się rysy pod lakierem. Przygotowane były zbyt grubymi gradacjami…

  3. KamilKamil mówi:

    Słyszałeś o takim czymś jak U-pol Barcoat – Izolacja powłok lakierniczych przed oddziaływaniem rozcieńczalników podczas lakierowania. Czyli takie coś jak podkład wodny App o ile się nie mylę tyle że na ten wodny nie trzeba nic już dawać a Barcoat pokrywamy podkładem akrylowym.

    • Krzysztof MulcanKrzysztof Mulcan mówi:

      Słyszałem o tym upol’u ale nie stosowałem więc nie będę się wypowiadał. Co do APP wodnego to nie jest z nim tak kolorowo. Nieraz mimo wszystko potrafi się spartolić na przetarciach bazy, z tym że zamiast się podnosić (ważyć) jak większość podkładów akrylowych. APP wodny nabiera struktury jak wyschnięte dno jeziora na pustyni 😉
      Ja stosuję przegrodowo epox mokre na mokre, Novol Protect 360, jeszcze nigdy nie zawiódł.

  4. Adrianek mówi:

    Witam, mam właśnie problem przy malowaniu plastików od motorku, powłoka sie podnosi, marszczy, czy jeżeli użyłbym podkładu epoksydowego z firmy T4W to będą te same właściwości jak z NOVOLA żeby oddzielić tą powłoke ?

    • Nie stosowałem epoxu T4W przegrodowo, NOVOL Protect 360 + H5950 sprawdza się w tej roli świetnie co nie raz udowodnił 🙂
      Protect 360 aplikujesz na powierzchnię w dwóch cienkich warstwach, czekasz około 20 minut i aplikujesz podkład akrylowy i gotowe.
      Protect 360 z utwardzaczem H5950 jest w wersji mokre na mokre, można go aplikować bez rozcieńczenia nawet pistoletem z dysza 1.0 (zalecana 1.4). Daje gładką i jednolitą powłokę, świetnie oraz izoluje powierzchnie stare przetarte warstwy.
      Epox T4W jest upierdliwy w użyciu, strasznie mnie drażni jego czas schnięcia i konieczność matowania przed kolejnymi warstwami…
      T4W przegrodowo nie stosowałem, antykorozyjnie całkiem niezły…

  5. tombartosz mówi:

    Witam, mam problem podobny do opisywanego tutaj. Mam do pomalowania maskę. Zrobiłem test rozpuszczalnikiem i wyszedł pozytywnie poza jednym fragmentem ok. 30x15cm gdzie maska była pomalowana sprayem. Pytanie czy stosować podkład epoksydowy przegrodowo na całości czy tylko na owym fragmencie?

  6. damianw13 mówi:

    mam takie pytanie odnośnie lakieru bezbarwnego T4W 444, czy może on byc stosowany z dowolnej firmy bazą? ponieważ chciałbym od razu kupić wiekszą ilośc tego lakieru a nie wiem jakiej firmy są bazy w pobliskim sklepie

  7. Cezii mówi:

    A co jak daję podkład epoksydowy boola i na to lakier epoksydowy? Waży się bez reguły, tam gdzie przecierałem rozpuszczalnikiem i gdzie nie ale tylko miejscami ? Akurat gdzie miałem grubiej podkładu się nie zważyło. Kwestia parowania podkładu ? Pogoda nie sprzyja .

Dodaj komentarz