Kawa kolizja, naprawa.

 

kawa kolizjakawa kolizjakawa kolizja

 

Witam, Mój pierwszy wpis był o kolizji brata a dziś wspomnę o mojej przygodzie z racji tego, że znalazłem kilka zdjęć. Jak widać na foto motorek sporo uszkodzony, ja byłem jeszcze bardziej dlatego naprawa się przeciągnęła.

Leżąc już w szpitalu szukałem części do mojej kawy, lista była dosyć spora bo uległy zniszczeniu wszystkie przednie osłony i bak, tylko tył ocalał. Rama, przednie koło, przednie zawieszenie proste, ślinik też sprawny, połamały się praktycznie plastiki. Części dość drogie jak na ten rocznik motorka, przednią osłonę (czachę) kupiłem z pęknięciem za 450zł i jej stan nie był za dobry, do czachy kupiłem nową szybę, lusterka, stelaż pod liczniki, liczniki, stelaż pod lusterka, jedyne co to udało mi się kupić  to zbiornik paliwa w kolorze za przyzwoite pieniądze. Same części wyniosły mnie ponad 1300zł + moja robota.

Boczne osłony udało mi się pospawać spawarką do plastiku, potem poszedł na to szpachel, podkład no i lakier. Ocalały nawet stare naklejki ZX6R widoczne na boczkach które okleiłem przed aplikacją bazy i polakierowałem bezbarwnym. Motorek wcześniej był w akrylu, ja zaś zdecydowałem się na bazę + bezbarwny co dało lepszy połysk i żywszy kolor. Polakierowało się bardzo ładnie, bez wtrąceń dlatego polerka nie była potrzebna.

Następnie skręciłem wszystkie elementy i można było jechać na przegląd. W tym przypadku płaci się podwójnie gdyż jeden przegląd jest pokolizyjny a drugi normalny, koszt około 200zł. Po naprawie przez 1,5 miesiąca jeszcze nim śmigałem a potem Kawa znalazła nowego właściciela. Sami zobaczcie efekt mojej pracy. Pozdrawiam!

gotowegotoweIMG_5681

Kawa przed wypadkiem wyglądała tak 🙂

przed wypakiem

5.00 avg. rating (97% score) - 2 votes

918 : Wszystkie. 1 : Dzisiaj.
Tagi , .Dodaj do zakładek Link.

2 odpowiedzi na „Kawa kolizja, naprawa.

  1. MisiekMisiek mówi:

    Ma się rozumieć, że nowy właściciel wie o „przygodach” tego motoru?;)

  2. BikoLakierBikoLakier mówi:

    Sprzedałem znajomemu, to już starszy gość, który chciał przypomnieć sobie jak się jeździ czymś większym, nie przeszkadzało mu to że motor był pokolizyjny bo kupił praktycznie na jeden sezon.

Dodaj komentarz