Corsa B – wymiana tarcz i klocków

Witam. Jako, że to mój pierwszy wpis chciałem podziękować Krzysztofowi za bloga, jest genialny, dużo poradników co i jak wykonać. Ale dość wazeliny, przejdźmy do tematu.

Dłubanie przy samochodach to moje hobby, chciałbym zająć się lakierowaniem, czy na poważnie – czas pokarze, na razie kompletuję narzędzia i urządzam warsztat. Na ćwiczenie mam 3 swoje samochody, dwa do poprawek i jeden do całkowitego lakierowania. Ale o tym w następnych wpisach, jeśli tylko Bóg pozwoli. 🙂

Ostatnio postanowiłem zrobić hamulce przednie w Corsie B. Obcierały przy hamowaniu – myślę pewnie klocki.
Więc demontuję i okazuje się, że klocki jeszcze ujdą, lecz tarcze już są tak zjechane, że bez wymiany się nie obejdzie.

20160331_152938

Dla ciekawości tarcza w nominale ma 12,5mm, moje miały 8mm po rancie, stal już była prawie fioletowa, pewnie od przegrzania. Tak to wygląda dla porównania.

20160331_152956
Więc w kolejności:
– zdejmujemy koło
– ściągamy sprężynę zabezpieczającą zacisk

20160331_160205

– odkręcamy zacisk (od strony wewnętrznej pod plastikowymi zaślepkami, dwie śruby torx 45)
– wyciągamy zacisk i kolocki
– następnie odkręcamy jarzmo (od strony wewnętrznej 2 śruby sześciokątne 10)
– i zdejmujemy tarczę (jedna śruba na krzyżak w tarczy, puknięcie młotkiem i tarcza zeszła :))

I tak to wygląda:
20160331_162115

– teraz czyścimy piastę (użyłem drucianki na wiertarce)

20160331_153524

– zakładamy tarczę i wyczyszczone jarzmo (między tarczę i piastę nie daję żadnych past i smarów), za to czyścimy i smarujemy gumę tłoczka
– cofamy tłoczek nie zapominając o odkręceniu korka w zbiorniczku wyrównawczym pod maską – i tutaj sposób na cofnięcie tłoczka bez urządzeń, ja wkładam dwa trzonki od młotków (są drewniane więc nawet w razie ześlizgnięcia nie przetną gumy):

20160331_162836

– zakładamy klocki i zacisk (ja prowadnice od zawsze smaruję smarem miedzianym i nie miałem później problemów)

I gotowe:
20160331_155544

Dodatkowo moje dwie uwagi dotyczące BHP:
1) Nie ufajmy tylko podnośnikowi – jeśli mam auto podniesione tylko na podnośniku i nie daję kobyłek to pod podłogę wkładam wyciągniętą oponę – zawsze w razie draki przytrzyma samochód jakby podnośnik puścił
2) Cięcie i szlifowanie – zawsze w okularach – miałem już wątpliwą przyjemność wyciągać opiłki z oka oraz tydzień zakrapiać oczy po zaprószeniu piaskiem – dlatego dziś nawet jak zapomnę założyć okulary i nie chce mi się wracać to zawsze po nie idę.
Komentarze mile widziane.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes

1479 : Wszystkie. 5 : Dzisiaj.
Tagi .Dodaj do zakładek Link.

4 odpowiedzi na „Corsa B – wymiana tarcz i klocków

  1. RobertS mówi:

    Podoba mi się Twój opis wymiany tarcz i klocków,także z tym BHP,ja też zawsze oprócz żaby daję kobyłkę,min 2 zabezpieczenia muszą być (żaba + kobyłka=2),co dosmaru miedzianego to kiedyś tak robiłem ale lepszy do tej pracy jest np. smar do hamulców ATE,ja tłoczek wciskam cwingiem,ogólnie dobra robota!Pozdro!

  2. Tomasz mówi:

    Witam, fajna fotoporada, jednak, muszę się uczepić jednej rzeczy, a w zasadzie dwóch:
    1. Piastę po wyczyszczeniu dobrze jest przesmarować cieniutko smarem do hamulców lub zwykłym LT4, a następnie przetrzeć szmatką. Można również smarem miedzianym przetrzeć lub z psikać.
    2. przy cofaniu tłoka w zacisku hamulcowym, powinno się popuścić odpowietrznik, aby płyn z zacisku spuścić, a nie wciskać go z powrotem do zbiorniczka. Przy hamulcach bez ABS-u można by na to przymknąć oko, ale już z ABS-em, raczej nie, ponieważ w zaciskach jest dużo brudu. Wciskając to z powrotem do zbiorniczka, po drodze mamy pompę ABS, która może ucierpieć przy tej operacji.
    Pozdrawiam.

  3. valdo mówi:

    Fajny poradnik, ale niestety do kilku rzeczy trzeba się przyczepić.
    1.Jeśli tarcza jest zjechana aż o 4mm to głupotą jest wymiana samych tarcz, bo klocki które tam masz w ekspresowym tempie zniszczą nową tarczę, przez co jak przyjdzie czas na wymianę klocków to tarcza będzie w najlepszym czasie do przetoczenia. Szkoda kasy.
    2. Smar miedziany. Zmora mechaników starej daty i… osób rozpatrujących reklamacje w hurtowniach 🙂
    Do hamulców tylko i wyłącznie smary ceramiczne typu wspomniany wyżej ATE.
    Smar miedziany niestety niezbyt dobrze współpracuje z wszelkiej maści czujnikami, tyczy się to nawet prostych czujek ABS, które już w takiej Corsie można znaleźć.

    • alien_24 mówi:

      Dzięki za komentarze i porady.
      Wprowadzę w życie, zwłaszcza pasty do hamulców.
      Klocki oczywiście wymieniłem razem z tarczami.
      Na szczęście w Corsie ani abs ani innych czujników nie ma tak, że szkód nie będzie. 🙂

Dodaj komentarz